W końcu mogę powiedzieć Wam trochę słów o 3 podkładach, które przedstawiałam Wam jakiś czas temu. Zapowiadało się super, pięknie, ślicznie, ale niestety czar prysł..
Zacznę chyba od Modelującego podkładu w musie z aloesem firmy Bell. Nazywa się modelujący ponieważ oprócz podkładu, w pojemniczku mamy również bronzer w musie. Wydaje się być fajnym produktem, no ale.. a no właśnie, nie dobrze, jeśli już na początku zaczynam od ale. Posiadam kolor 10 Sunny+Sand i podobnież ma to być najjaśniejszy odcień. Powiem tak, jeśli to jest najjaśniejszy odcień to ja jestem królową Anglii. ;o Nie należę do jakiś mega bladych osób, mam ciepły odcień skóry z wyraźnym żółtym pigmentem. Na mojej twarzy podkład wyraźnie się odcina i wpada w jakiś pomarańcz, no nie wiem, zupełnie to nie odpowiada mojemu kolorytowi skóry. Przejdźmy może do opakowania. Okrągłe, standardowe, jak to w przypadku musu. Pojemność to 13g. Użyłam tego podkładu raz, a wgłębienie zrobiło się takie jakbym używała przynajmniej od dłuższego czasu. Także wydajność jest baaaardzo kiepska. Jeśli chodzi o konsystencję to jest przyjemna, trochę jakby rozprowadzało się jakąś chmurkę albo obłoczek po twarzy. Ale niestety sporo musimy użyć tego musu aby pokryć całą twarz. Oczywiście jak to w przypadku musu, lubi on podkreślać wszelkie suche skórki, dlatego twarz musi być idealnie przygotowana do nałożenia tego produktu. Najlepiej wygładzona jakimś peelingiem i dobrze nawilżona. Wytrzymałam z tym podkładem dzień i nie było jakoś wielce przyjemnie. Po pierwsze nie czułam aby moja twarz prezentowała się dobrze z tym musem, a po drugie czułam go cały czas na twarzy. Mat również nie utrzymał się więcej niż 2 godziny. Nie wiem, mam wrażenie, że musy nie są przeznaczone do mojej cery.

Natomiast jeśli chodzi o bronzer, to myślę, że tutaj można coś pokombinować. Przy umiejętnym nałożeniu produktu w niewielkiej ilości, najlepiej pędzlem, można ładnie podkreślić kości policzkowe. Myślę, że tą formę bronzera można polubić, natomiast ja pozostanę wierna, mimo wszystko bronzerom w kamieniu.
Podsumowując:
kolor -
wydajność -
trwałość -/+
krycie -/+
mat -
Na pewno nie kupię ponownie.
-
Strong Life:
Pokaż wszystkie (1) ›